Najlepsze pączki – przepis i porady

Najlepsze pączki – przepis i porady pochodzą z przepisu z „Kucharza polskiego” z 1932 r. Zamieszczono je pod nazwą „Pączki równie dobre”. W odróżnieniu od „Pączków doskonałych” i „Pączków mniej dobrych”, które również można tam znaleźć:) Przepis na „Pączki doskonałe” zawiera 1/4 litra żółtek i 3/4 l masła klarowanego na 60 dkg mąki – odpuściłam. Ale te „równie dobre”, zdjęcia których zamieściłam, to pączkowe mistrzostwo. Są leciutkie jak puch, delikatne, baaaardzo miękkie, żółte – idealne. Żadna, absolutnie żadna cukiernia nie wykona takich, jestem pewna. A już na pewno nie w tłusty czwartek, kiedy ich jakość jeszcze bardziej spada. Cudnie, kiedy pączki przygotowuje się w dwie osoby. Co cztery ręce to nie jedna. Zwłaszcza w końcowej fazie ich przygotowania miałam potrzebę posiadania dodatkowej pary, ale ostatecznie i tak się udało. Bardzo polecam te proporcje ciasta.

W zeszłym roku wydawało mi się, że usmażyłam już najlepsze z możliwych (przepis tutaj). Ale te z receptury, którą podaję w dalszej części posta, dziś wydają mi się jeszcze lepsze. Część pączków wykroiłam foremką w kształcie serca (są na ostatnim zdjęciu). Ciastka nadziewam po usmażeniu, przy pomocy wielkiej strzykawki, miksuję konfiturę, żeby kawałki owoców jej nie zapychały. Można nadziewać je przed smażeniem, należy tylko bardzo dokładnie je zalepiać, przy luźniejszym cieście wymaga to dużej uwagi, konfitura, która wypływa z pączków podczas smażenia łatwo się przypala.

Najlepsze pączki - przepis i porady

 

Najlepsze pączki - przepis i porady

 

Poniżej zamieszczam wskazówki, przydatne przed pierwszym smażeniem, za drugim razem jest o wiele łatwiej:)

  • najlepsza mąka na pączki to ta najbardziej oczyszczona, lekka, nr 450 lub 390
  • trzeba sprawdzić datę ważności na drożdżach. Stare, zepsute, nieaktywne – zepsują całą pracę
  • smażę pączki na oleju rzepakowym, jest neutralny w smaku, niektórzy wolą na smalcu, nie lubię jego zapachu, ani w kuchni ani w
    pączkach. Ale nie upieram się, moja mama smażyła tylko na smalcu. Być może olej w PRL nie był wysokiej jakości.
  • ciasto na pączki lubi ciepło i długie wyrabianie. Żadnych przeciągów i wietrzenia.
  • wszystkie produkty koniecznie muszą mieć temperaturę pokojową.

  • I nawet plastikową, suchą miskę dobrze jest umieścić wcześniej w ciepłym miejscu
  •  po dodaniu wszystkich produktów, należy miętosić ciasto i ugniatać przynajmniej 15 minut. Właściciele porządnych mikserów z możliwością zagniatania drożdżowego ciasta mają większy luz, reszta – darmowe ćwiczenia fitness
  •  pączki z dużą zawartością cukru szybciej się przypalają, zatem nie należy dodawać go więcej niż w przepisie
  •  wyrobionego ciasta nie należy podsypywać większą ilością mąki, choć to kuszące. No, może jeśli bardzo luźne, można dodać trochę. Nawet jeśli się nieco klei – nie szkodzi. Trzeba ciasto zebrać w kulę i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, by nie obeschło. Ja ustawiam miskę z ciastem na górnych szafkach kuchennych albo ustawiam piekarnik na 30 st i wkładam ciasto do środka. Kiedy podwoi objętość, jest gotowe do następnego etapu
  • w czasie, kiedy ciasto rośnie, przygotowuję nadzienie do pączków, lukier lub cukier puder i sitko, szykuję deski do krojenia albo stolnicę, na których układam potem ciastka, to ułatwia przekładanie ich
    do garnka z wrzącym tłuszczem, szykuję ręczniki papierowe, ściereczki, szprycę do nadziewania, termometr do mierzenia temperatury (niekoniecznie, ale się przydaje, na allegro można kupić poniżej 20 zł) i okrągłą foremkę lub kieliszek do wina do wycinania kółek
  • po wyrośnięciu odrywam ciasto po kawałku, układam na podsypanym mąką blacie, spłaszczam ręką do grubości ok. 1,5 cm i przy pomocy kieliszka do wina wycinam kółka. Te przekładam na oprószoną mąką stolnicę lub deski do krojenia i pod przykryciem ze ściereczki odstawiam do ponownego wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Zwykle trwa to ok. 30 minut, o ile w pomieszczeniu jest ciepło. Muszą mocno się napuszyć, tylko wtedy będą lekkie po usmażeniu i zachowają jasną „obrączkę”
  • tłuszcz do smażenia powinien mieć temperaturę ok. 170 – 175 st. W niższej, pączki zbytnio nasiąkną, w wyższej przypalą się z wierzchu, a w środku będą surowe. Jeśli ktoś nie ma termometru, może wrzucić na rozgrzany tłuszcz kawałek ciasta, jeśli odskoczy szybko od dna, temperatura jest wystarczająco wysoka. W celu obniżenia temperatury, jeśli pączki za szybo się smażą i przypalają, można wrzucić do tłuszczu kawałki obranego ziemniaka. Używanie termometru jednak jest dużo wygodniejsze
  • pączki muszą swobodnie pływać w tłuszczu, nie należy wrzucać ich za dużo na raz
  • usmażone pączki układam na papierowych ręcznikach, nadziewam, jeszcze ciepłe lukruję, jeśli posypuję cukrem, czekam aż ostygną.

 

Najlepsze pączki - przepis i porady

Najlepsze pączki – przepis i porady – składniki (na ok. 30 -40 szt): 

– 500 g mąki
– 40 g świeżych drożdży (lub 1,5 saszetki – 10g suchych instant, te dajemy od razy do mąki, bez robienia zaczynu)
– szklanka ciepłego (niegorącego) mleka
– 6 żółtek
– 100 g cukru
– pół łyżeczki soli
– 100 g stopionego, ostudzonego masła
– kieliszek wódki lub spirytusu

– 1,5 litra oleju lub smalcu do smażenia
– słoik ulubionego dżemu lub konfitury do nadzienia (u mnie wiśniowa, zmiksowana z dwiema łyżkami różanej)

lukier – dwie szklanki cukru pudru rozmieszane z kilkoma łyżeczkami wody lub soku z cytryny
ew. smażona skórka pomarańczowa do dekoracji

Najlepsze pączki – przepis i porady – przepis

Drożdże wkruszyć do mleka, dodać łyżeczkę cukru i mąki, wymieszać, odstawić na 15 minut do wyrośnięcia.
Żółtka ubić na jasny kogel mogel z cukrem.
Do dużej miski przesiać sitem mąkę, dodać ubite żółtka, rozczyn z drożdży i mleka, sól i wódkę, zagnieść ciasto (ok.10 minut). Dodać masło i zagniatać aż zostanie całkowicie wchłonięte przez mąkę a nawet jeszcze dłużej. Odstawić miskę pod przykryciem w ciepłe miejsce.
Ciasto powinno podwoić objętość, zwykle trwa to od 30 minut do 2 godzin, w zależności od temperatury otoczenia i aktywności drożdży.
Po wyrośnięciu odrywać porcje ciasta, układać na osypanym mąką blacie, spłaszczyć dłonią do grubości ok. 1,5 cm, wykrawać kieliszkiem do wina krążki.

Układać na podsypanych mąką deskach do krojenia lub stolnicy, przykryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (trwa to zwykle od 15 do 40 minut). W szerokim, niewysokim garnku, najlepiej z grubym dnem, rozgrzać tłuszcz do temperatury 170 st. Wrzucać po kilka sztuk, smażyć do dość mocnego zrumienienia po obu stronach. Przewracać przy pomocy widelca, wyjmować łyżką cedzakową na talerze wyłożone ręcznikami papierowymi. Naszprycować dżemem lub konfiturą, polać lukrem lub po ostygnięciu posypać przez sitko cukrem pudrem.

 

Mówię Wam – niebo na talerzu:)
Zapisz



  1. kuchcikOla
    29 stycznia, 2014, 3:12 pm

    Jeszcze nigdy samodzielnie nie robiłam pączków, ale może dzięki Twoim radom uda mi się kiedyś uzyskać te idealne 🙂

    1. PączkiEwy
      17 stycznia, 2015, 10:21 am

      Piękne pączki na zdjęciu. Tylko po żółtym kolorze ciasto można rozpoznać, że nie to domowe pączki. Wyglądają idealnie, nie jeden cukiernik może pozazdrościć 🙂

    2. monika bazyl
      29 stycznia, 2016, 2:51 pm

      U mnie już rosną, ciekawe jak wyjdą 🙂

    3. opalanka
      29 stycznia, 2016, 4:51 pm

      Daj znać:)

  2. opalanka
    29 stycznia, 2014, 3:23 pm

    🙂 Spróbuj! I napisz jak było:)

  3. Asia
    29 stycznia, 2014, 9:21 pm

    Oj, chyba się skuszę:)

  4. Sosna
    29 stycznia, 2014, 9:30 pm

    E! Świetnie się prezentują 🙂

  5. Oktawia Gorzenska
    30 stycznia, 2014, 5:11 pm

    Wyglądają pysznie:)

  6. Tatiana Ż
    31 stycznia, 2014, 6:29 pm

    Piękne i takie żółciutkie w środku, wyglądają zjawiskowo 😉

  7. ugotujmyto.pl
    4 lutego, 2014, 4:52 pm

    Nie rób mi tego ;)!!! Mam już przepis doskonały a teraz będę musiała sprawdzić Twój, bo pączusie wspaniale wyglądają :)!

  8. opalanka
    4 lutego, 2014, 7:11 pm

    Dziś już nie mogę się zdecydować, które lepsze; te powyżej, czy te z zeszłego roku http://niebonatalerzu.blogspot.com/2013/02/paczki.html .:)

  9. Alutka
    27 lutego, 2014, 12:11 pm

    właśnie je upiekłam, są przepyszne, tylko ta jasna obwódka coś nie chciała mi wyjść i pączki są całe brązowe, ale smak wyśmienity!!!

    1. opalanka
      27 lutego, 2014, 9:38 pm

      Najczęściej, żeby obwódka wyszła, muszą mocno napuszyć się już po uformowaniu i pływać sobie swobodnie w tłuszczu. Ale czasem fanaberia, niby wszystko było ok, ale albo mąka, albo drożdże, albo za szybko urosło w misce…:) Moje z innego przepisu dziś – nie mają obwódki, czort wie czemu:)

  10. magic2627
    27 lutego, 2014, 1:28 pm

    Ja właśnie wcinam z synami pączki z tego przepisu 🙂 są rewelacyjne 🙂 pychota 🙂 następne ciasto rośnie 😉 tylko wyszło mi ich 22 🙂 pozdrawiam 🙂

  11. opalanka
    27 lutego, 2014, 1:58 pm

    moje widać muszą być mniejsze:)

  12. Anonimowy
    17 stycznia, 2015, 8:03 pm

    A co zrobic z garnkiem zuzytego oleju?

    1. opalanka
      17 stycznia, 2015, 11:24 pm

      zdania są podzielone. Jedni mówią, że przefiltrowanego przez gazę oleju można użyć po raz drugi. A inni, że powstają rakotwórcze substancje, groźne dla organizmu.

  13. Anonimowy
    19 stycznia, 2015, 12:23 am

    czyli co zrobic, mam na mysli jak sie go pozbyc? Przeciez nie mozna wylac do zlewu… Moze ktos ma pomysl…

    1. Anonimowy
      4 lutego, 2015, 9:55 am

      Ja zawsze wlewam zużyty olej do butelki plastikowej po wodzie lub oleju i zakręconą wyrzucam do śmieci.

    2. Refael72
      29 stycznia, 2017, 7:41 pm

      Przynieść piasek z piaskownicy (lub rąbnąć kotu, ale taki nieużywany), wsypać do foliówki i wlać w ten piasek. Potem zawiązujesz woreczek i do śmieci.

  14. Anonimowy
    25 stycznia, 2015, 9:27 am

    Wlej do słoika i wyrzuć do śmieci. Ja mam zamiar zrobić pączki z tego przepisu, wyglądają przede pysznie 🙂

  15. Bartek
    5 lutego, 2015, 9:00 am

    Witam ja tak średnio lubię jeść pączki, ale jeśli zbliża się tłusty czwartek to jestem w stanie zjeść jeden lub dwa. Kiedy jednak mam je już jeść to najchętniej wybieram te z masą. Pozostałe jakoś nie przypadły mi do gustuy.

    1. Patryk
      8 lutego, 2019, 12:25 pm

      Aha. Super, tylko, że przyszliśmy tu po przepis a nie pytać czy lubisz pączki

  16. Betsypetsy
    5 lutego, 2015, 9:02 am

    Zrobiłam wczoraj pączki z podanego przepisu. Wyszły bardzo smaczne, puchate i maślane w smaku, na drugi dzień są nadal mięciutkie i puszyste. Niestety szybko się przypalały mimo, ze temp. oleju nie była bardzo wysoka, niestety przepis podaje za dużo cukru :/ Następnym razem zmniejszę porcję cukru o połowę natomiast przepis muszę zapisać na przyszłość 🙂
    Pozdrawiam

  17. Jaja przepiórcze
    8 lutego, 2015, 1:35 pm

    Polecam zamiast zwykłych jajek jajka przepiórcze 1 zastępowane jest przez 3 – 4 szt. http://www.przepiorki.pawelstrzyzykowski

  18. taki tam
    9 lutego, 2015, 5:15 pm

    do smażenia użyłem frytkownicy gastronomicznej z termostatem, idealne

    1. opalanka
      9 lutego, 2015, 7:16 pm

      Tak. Czasem zastanawiam się, czy jej nie kupić specjalnie dla pączków 🙂

  19. Anonimowy
    12 lutego, 2015, 12:06 pm

    Zrobiłam wczoraj wieczorem pączki z tego przepisu. Temperaturę oleju cały czas mierzyłam termometrem – wyszły 23 sztuki, mają złocisty kolor, w środku przesmażone i puszyste, Idealne! Robiłam pierwszy raz. 🙂 Najlepsze pączki jakie w życiu jadłam. 🙂 Cała rodzina chwali, dziękuję i pozdrawiam!

    1. opalanka
      13 lutego, 2015, 2:28 pm

      Ciesze się bardzo, pozdrawiam Ciebie i rodzinę:)

  20. Anonimowy
    15 lutego, 2015, 7:02 pm

    Zrobiłam pączusie, wyszły idealne. Dziękuję za fantastyczny przepis.

  21. Anonimowy
    11 listopada, 2015, 4:31 pm

    Właśnie skończyłam smażenie we frytkownicy, wyszły pyszne, pulchniutkie, nawet nie za tłuste 🙂

  22. Marta Budzyń
    20 listopada, 2015, 8:02 pm

    prosze mi powiedzeic czym mozna zastapic alkohol? mozna go nie dodawac 🙂

    1. opalanka
      20 listopada, 2015, 9:38 pm

      Można dać ocet. Alkohol ma zapobiec nasiąkaniu ciasta tłuszczem i podobnie jak ocet wyparuje sobie całkiem, zatem ślad po nim nie zostanie.

  23. Julita Tomczak
    30 stycznia, 2016, 7:11 pm

    Zrobilam dzis paczki z tego przepisu. Moj maz powiedzial ze lepszych w zyciu nie jadl 🙂 duzo serca w nie wlozylam i staralam sie jak najdluzej wyrabiac ciasto aby moglo to "odczuc" 🙂 jak najbardziej polecam 🙂

    1. opalanka
      30 stycznia, 2016, 9:30 pm

      🙂 Miłego zajadania, pozdrawiam:)

  24. Magdalena Jastrzab
    31 stycznia, 2016, 4:02 pm

    Bardzo podoba mi się Twój przepis.pączki wyglądają przepyszne
    Spróbuję zrobić w środę lub czwartek 🙂

  25. Unknown
    2 lutego, 2016, 9:31 pm

    Nigdy w zyciu nie robilam paczkow na drozdzach,ale po przeczytaniu przepisu zrobie je jutro, dzieci maja bal w szkole to pewnie sie uciesza.Trzymajcie kciuki ☺

    1. opalanka
      2 lutego, 2016, 9:41 pm

      O, to czekamy na relację:)

  26. Monika Molenda
    3 lutego, 2016, 5:35 pm

    Dziewczyny paczusie wyszly superasnie,jestem pod ogromnym wrazeniem.

  27. Weronika Divvine
    3 lutego, 2016, 6:22 pm

    Właśnie rośnie ciasto…. zobaczymy 😉

  28. Weronika Divvine
    3 lutego, 2016, 8:17 pm

    No to powiem tyle: BOSKIE! Mąż zjadł już 6szt, mówi, że pyszne jak z dzieciństwa i teraz już takich nie można kupić…. dodam, że co roku musiałam wręcz zmuszać Męża do zjedzenia choćby jednego dla zasady…

    1. opalanka
      3 lutego, 2016, 8:30 pm

      No to się bardzo cieszę. A kupić takich nie można z całą pewnością, wiem co mówię:)

  29. Weronika Divvine
    3 lutego, 2016, 8:54 pm

    Dodam, ze wyrabianiem i wyrastaniem ciasta zajał sie moj automat do chleba – ja nie cierpię zagniatania drożdżowego ciasta 😉 wiec jak dla mnie przepis rewelacja!

  30. ciezarowki-gda.pl
    3 lutego, 2016, 9:04 pm

    Wyszło 60… Ciasto rosło jak szalone, ale mąż je wyrabiał 🙂 smaczne, tłuste:) nadziewamy właśnie:) dziękuję!

  31. ciezarowki-gda.pl
    3 lutego, 2016, 10:25 pm

    Wyszło 60… Ciasto rosło jak szalone, ale mąż je wyrabiał 🙂 smaczne, tłuste:) nadziewamy właśnie:) dziękuję!

  32. Anonimowy
    4 lutego, 2016, 12:22 pm

    Witam.
    Ciasto rośnie….robię pierwszy raz w życiu ! 😉 aż się boję 😀 będą smażone na smalcu.

    1. opalanka
      4 lutego, 2016, 12:27 pm

      🙂 Wyjdą. Pozdrowionka:)

    2. Anonimowy
      11 lutego, 2016, 10:04 am

      nie posłuchałem Ciebie i zrobiłem większe – błąd 😛 ale przynajmniej porządna porcja 😀
      żona po cichu powiedziała mojej mamie, że były b.dobre 🙂
      Już niedługo powtórka.
      Dziękuję i pozdrawiam

    3. opalanka
      11 lutego, 2016, 11:15 am

      Super!

  33. Lolilalu
    4 lutego, 2016, 1:19 pm

    Właśnie zrobiłam. W porównaniu do przepisu z tamtego roku z innego bloga niebo a ziemia pyszne miękkie choć za gorący olej miałam i są troszkę ciemne ale to mój 2 raz wiec uważam ze są idealne !!! Dzieki

  34. Anonimowy
    4 lutego, 2016, 2:28 pm

    Pierwszy raz w zyciu robilam sama paczki i wybralam wlasnie ten przepis ..to byl strzal jak w totka :DDDD boskie wyszly i otoczka wyszla …nic dodac nic ujac …poprostu NIEBO W GEBIE bo na talerzu to one dlugo nie leza hahaah:))) dziekujes erdecznie za swietny przepis :)))

  35. Anna Kalicka
    4 lutego, 2016, 5:44 pm

    Przepis fantastyczny. Zrobiłam z 2 kg mąki. Nawet nie wiem ile ich wyszło bo nie zdążyłam policzyć…. Dziękuję za przepis. Zapisuje w swoim zeszycie i powtarzam za rok!

  36. opalanka
    4 lutego, 2016, 8:16 pm

    Ale fajnie:) Pozdrowionka dla wszystkich:)

  37. Karolina
    22 marca, 2016, 1:02 pm

    Ale tłuściutkie pączki, jak je widzę od razu chce mi się jeść.

  38. Abelek
    16 czerwca, 2016, 12:23 pm

    Jestem bardzo zainteresowany tym blogiem. Regularne dodawanie wpisów i świetne redagowanie i konkretyzowanie materiałów. Można dodać do ulubionych!

  39. Anonimowy
    20 stycznia, 2017, 6:58 pm

    Pięknie wyglądają i na pewno również tak smakują. Mam tylko uwagę do oleju słonecznikowego. Byłam kiedyś na pogadance o zdrowym odżywianiu i dowiedziałam, się wtedy aby oleju słonecznikowego nie używać do smażenia. On nadaje się najlepiej do sałatek, czyli na zimno. Do smażenia lepszy i zdrowszy jest olej rzepakowy.

    1. opalanka
      21 stycznia, 2017, 12:00 pm

      Słusznie zupełnie.

  40. Anonimowy
    22 stycznia, 2017, 5:58 pm

    Czy rzepak nie jest genetycznie modyfikowany? Zastanawial bym sie nad smarzenem na oleju rzepakowym czy kukurydzianym. Odrzywiajmy sie zdrowo.Sprobuje zrobic paczki choc jestem mezem ale napewno uzyje smalcu lub ojeju z winogron tylko nie wloskich.

    1. opalanka
      23 stycznia, 2017, 6:12 pm

      Jest. Pszenica na mąkę też. I cukier wysoko przetworzony.

  41. Refael72
    29 stycznia, 2017, 7:43 pm

    Pysznościowe. Kilka trochę przypaliłem, niestety. Ale też dobre.

  42. Natalia Róża Świat Tomskiego
    18 lutego, 2017, 8:05 am

    Robiłam te pączki już kilka razy i są pyszne… Ale dziś mam problem… Zabrakło mi masła! Mogę go czymś zastąpić? Czy wtedy nie wyjdą?

    1. opalanka
      18 lutego, 2017, 7:58 pm

      Olejem rzepakowym, choć maślany smaczek to maślany smaczek. Pewnie za późno z pomocą przyszłam:)

  43. Justina
    20 lutego, 2017, 9:23 pm

    Właśnie zrobiłam pączki z tego przepisu…..wyszły mi strasznie tłuste. Dla mnie osobiście tragedia, po jednym pączku człowiek pęka

    1. opalanka
      20 lutego, 2017, 10:06 pm

      Ciekawe. Jak będziesz chciała dojść przyczyny- zapraszam – pomogę mailowo.

  44. Unknown
    22 lutego, 2017, 10:26 am

    Robie pierwszy raz ? Ciasto rosnie ?

  45. Anonimowy
    22 lutego, 2017, 10:57 am

    Chcę zrobić tak jak Twoje w kształcie serduszek ale niestety nie mam szprycy do nadzienia ich po usmażeniu , moje pytanie czy będą równie dobre bez nadzienia jak te z nadzieniem?

    1. opalanka
      22 lutego, 2017, 11:24 am

      Nie będą. Zrób tak. Daj placek ciasta pod spód, gęstą marmoladę- nadzienie na nim kropkami, tak ok.2-3 cm przy pomocy łyżki, nakryj drugim plackiem i wycinaj serduszka. Obejdzie się bez szprycy.

  46. Ewelina Pielawa
    22 lutego, 2017, 12:39 pm

    Rewelacja!!!!! Najlepsze pączki jakie jadłam!!!! Domownicy zachwyceni, miały być na jutro, a połowy już nie ma. Zmniejszyła bym tylko o połowę porcję cukru, bo jak dla mnie są za słodkie.Polecam !!!!! Dziękuję za przepis. Pozdrawiam

  47. Anonimowy
    22 lutego, 2017, 2:28 pm

    czy mozna zrobić ciasto i zostawić do wyrosnieciua na następny dzień? dzisiaj jest 22,02 a chciałabym zorbic pączki na jutro dla męża do pracy.. czyli tak na godz 8-9 musze miec je już posmażone.

    1. opalanka
      22 lutego, 2017, 3:05 pm

      Myślę że tak, trzeba tylko wyjąć ciasto z lodówki z godzinę wcześniej i postawić w cieple.

  48. Unknown
    22 lutego, 2017, 3:18 pm

    czy moge zastapic swieze drozdze suchymi? jezeli tak to ile ich dodac?

  49. BOGUSLAW MATUSZEWSKI
    22 lutego, 2017, 3:21 pm

    czy moge zastapic drozdze suchymi drozdzami? a jezeli tak to ile ich dodac?

    1. opalanka
      22 lutego, 2017, 6:08 pm

      Dałabym dwie saszetki po 7 g.

  50. Anonimowy
    22 lutego, 2017, 9:31 pm

    Dziekuje …….BIORE SIE ZA PACZKI

  51. Anonimowy
    23 lutego, 2017, 12:08 pm

    Właśnie skończyłam smażyć moje pierwsze pączki w życiu i to z tego przepisu.Wyszły super,ale i tak musiałam dodać trochę mąki.Dużo pomógł mi filmik z you tube- http://www.youtube.com/watch?v=scIwTlW_Fhw

  52. Ewelina Pielawa
    8 marca, 2017, 5:28 pm

    Witam, dzisiaj po raz kolejny piekłam pączki?. Zastanawiałam się co zrobić z białkami i wykorzystałam je do ciasteczek z orzechami laskowymi. Ubilam na sztywno białka dodając cukru pudru wg uznania i ok 2 szklanek zmielonych orzechów laskowych delikatnie mieszając.Powstałą masę nakladalam łyżka na okrągłe opłatki i piekłam w piekarniku góra dół na 175 stopni ok.20 min. Nie wyglądają zachwycająco, ale smakują rewelacyjnie. Polecam ?

    1. opalanka
      9 marca, 2017, 8:55 am

      Bardzo się cieszę, że pączki się udają:) Najczęściej robię bezy, długo mogą stać zamknięte w szczelnym słoju, albo robię blaty na tort, przekładam pergaminem i zostawiam na trzy cztery tygodnie aż jest okazja tortowa:)
      http://www.google.pl/search?q=bezy+niebo+na+talerzu&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&ei=4BfBWOeCPKHi8Af046XACA
      http://niebonatalerzu.blogspot.com/2013/06/tort-bezowy.html

  53. aska marek
    15 lipca, 2017, 4:16 pm

    Pączki smaczne ale zdecydowanie za duzo cukru jest w przepisie i pączki sie przypalają,jak dla mnie za ciemne od cukru.

  54. anet
    1 lutego, 2018, 1:43 pm

    Z chęcią wypróbuję Twój przepis, tym bardziej, że zbliża się Tłusty Czwartek 😛

    _________________________
    http://gazetka-lewiatan.pl/przepis-na-pyszne-paczki/

  55. Martyna
    7 lutego, 2018, 1:08 pm

    Drożdży jest 40g czyli 4 dag? Bo 4 dkg to nie mam pojęcia co oznacza 🙂

    1. Beata Królikiewicz
      8 lutego, 2018, 6:23 am

      40 g. 4 dag.

  56. Tom
    8 lutego, 2018, 4:30 pm

    Takie wycięte 1,5cm kółka wyrosną na tyle, że powstanie z tego ładny pączek?? A jak się nie napuszy odpowiednio to co, dołożyć więcej ciasta?

    1. Beata Królikiewicz
      8 lutego, 2018, 6:38 pm

      🙂 Wyrosną o ile wszystkie poprzednie czynności zostały wykonane poprawnie:)

      1. Tom
        8 lutego, 2018, 7:06 pm

        Wyrosły. Pączki robiłem pierwszy raz. Fantastyczny przepis, ciasto idealne, nic się nie kleiło, a zarazem miękkie pulchne, lekkie. Podczas wykrajania kółek (w zasadzie rulowałem ciasto w dłoniach i dociskałem na 1,5cm) też pomyślałem, że muszą być większe, jednak nie dość, że ciasto urosło przed smażeniem, to jeszcze podczas smażenia, więc wyszły ciut za duże. Drugi problem istotniejszy, to niewiedza na temat temperatury oleju. Pierwsze 3 sztuki były bardzo ciemne i nie do końca upieczone, kolejne 3 były upieczone, ale ciemne, dopiero na końcu zrobiłem takiego jak trzeba 😉 Jak na pierwszy raz bardzo poprawnie. Robot planetarny bardzo pomógł (zwykły tani).

        1. Tom
          8 lutego, 2018, 7:08 pm

          nie widzę zdjęcia, dodaję raz jeszcze: 🙂

        2. Beata Królikiewicz
          8 lutego, 2018, 8:11 pm

          Super, bardzo się cieszę. Też naciskam dłonią, czasem sięgam po wałek. Dobrze mieć termometr, można go kupić za ok. 20 zł, bardzo przydatna sprawa nawet dla doświadczonych:)

  57. Klaudia
    11 sierpnia, 2018, 6:37 pm

    Dzisiaj robię pączki z tego przepisu już trzeci raz! Za każdym razem wychodzą idealnie i to są zdecydowanie najlepsze pączki jakie jadłam w życiu. Nie są za słodkie ani za tłuste więc bardzo łatwo pochłonąć 4 na raz.

    1. Beata Królikiewicz
      11 sierpnia, 2018, 8:16 pm

      🙂 Bardzo się cieszę:)

  58. Agata
    28 lutego, 2019, 6:11 am

    Bardzo dobre pączki! Smażylismy wczoraj wieczorem, a nadal są miękkie i pyszne. Mieliśmy mały problem z temperatura oleju, ale to pewnie kwestia wprawy lub zakupu termometra ?

    1. Beata Królikiewicz
      28 lutego, 2019, 9:30 pm

      Prawda, doświadczenie albo termometr:)

  59. Urszula Kristalijn
    1 marca, 2019, 10:01 am

    Dziekuje,najlepszy przepis,paczki wyszly cudne.Kilka surowych paczkow wlozylam do piekarnika ,wyszly przepyszne buleczki,pozdrawiam

  60. Angelika
    19 lutego, 2020, 7:35 am

    Dzień dobry 😉
    Najlepsze pączki jakie piekłami jadłam ? szkoda, ze dopiero teraz trafiłam na przepis 🙂
    Mam pytanie, w tym roku czeka mnie 120 pączków i tu moją zagwostka, zrobić ciasto od razu na całość? Czy np po 1 kg mąki i dorabiać?
    Mogę je upiec dziś? Czy lepiej zarwać nockę, żeby na rano były świeże?
    Mam nadzieje, ze otrzymam odpowiedź.
    Pozdrawiam serdecznie 😉

    1. Beata Królikiewicz
      19 lutego, 2020, 12:38 pm

      Zgadałyśmy się już na FB ale może ktoś tu ma podobny problem? Robiłabym rano, świeży pączek to świeży pączek jednak. No i dwa kilo mąki na raz da się zagnieść, tylko namęczyć się nieco trzeba:)

Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Wstaw zdjęcie Dodaj zdjęcie

Optionally add an image (JPEG only)

Dodaj komentarz

Zostaw odpowiedź na komentarz

Wstaw zdjęcie Dodaj zdjęcie

Optionally add an image (JPEG only)