Najlepsze bułeczki z wiśniami
Bułeczki z wiśniami – drożdżówki z wiśniami są przepyszne. Chyba nawet lepsze niż te z jagodami.
Lubię ciasto drożdżowe, jego zapach podczas pieczenia i oczekiwanie na to, czy schowane pod ściereczką ożyje i napuszy się pod wpływem pączkujących drożdży. Czasem trzeba czekać dłużej, żeby kula ciasta zwiększyła swoją objętość, a nieraz ciasto śmignie szybko i gwałtownie, rozpychając brzegi miski. Kiedy naciśnie się je ręką, wykonuje charakterystyczne “pufff” i opada, wtedy szkoda mi tej obfitości, ale ono i tak ponownie się napuszy. Długo myślałam, że ciasto drożdżowe to wyższa szkoła piekarnicza, ale to zupełnie nieprawda. Lubi ciepło, brak przeciągów i długie wyrabianie. Resztę załatwiają drożdże. Trzeba sprawdzać datę ważności przy zakupie i to cała filozofia.
Bardzo puszyste, mięciutkie, najlepsze bułeczki z wiśniami.
bułeczki z wiśniami- składniki (na dużą ilość małych bułeczek, takich na dwa, trzy kęsy, u mnie wyszło ok. 25 – 30 szt. chętnych nie zabraknie, bez obawy:)
– 500 g mąki pszennej
– szklanka mleka (250 ml)
– 50 g świeżych drożdży ( lub 7 g suszonych)
– 4 żółtka
– nieco więcej niż pół szklanki cukru (120g)
– 100 g stopionego i ostudzonego masła
– ok. 0,5 kg pozbawionych pestek wiśni
na kruszonkę:
– 3 łyżki mąki
-2 łyżki masła
-3 łyżki cukru
bułeczki z wiśniami- przepis
Drożdże zalać ciepłym mlekiem, wymieszać z łyżką cukru i łyżką mąki. Odstawić na 10 minut.
Jeśli używamy drożdży suchych – dosypujemy je bez rozpuszczania, bezpośrednio do mąki.
Żółtka utrzeć z cukrem na jasny puch, dodać do mąki.
Wlać mleko z drożdżami lub wsypać suche drożdże i dolać mleko, wyrabiać ciasto ręcznie lub przy pomocy miksera z końcówkami w kształcie haków. Im dłużej – tym lepiej, nie krócej niż 10 minut. Pod koniec wyrabiania dodać rozpuszczone masło i zagniatać dalej, aż zostanie całkowicie wchłonięte. Ciasto może wydawać się luźne i rzadkie, tak ma być, nie należy podsypywać go bardziej mąką.
Odstawić w ciepłe miejsce, w misce przykrytej ściereczką, do wyrośnięcia. Często ustawiam piekarnik na ok. 25- 30 st i tam wstawiam ciasto. Przy upalnej pogodzie wystarczy umieścić je w miejscu pozbawionym przeciągów. Zwykle wystarczy godzina, ale czasem i dwie, by ciasto podwoiło objętość. Podsypać mąką blat lub stolnicę i wyłożyć ciasto, spłaszczając je ręką na placek grubości ok. 1 cm. Małą szklanką do napojów lub większym kieliszkiem do wina wycinać kółka o średnicy ok. 10- 12 cm.
Duże, płaskie blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Kółko ciasta ułożyć na dłoni, na nim położyć kilka wiśni i posypać nieco cukrem, zlepić szybko i ułożyć zlepieniem do dołu na blaszce. Składniki kruszonki zagnieść palcami na okruchy, poukładać lekko naciskając na bułeczkach. Wstawić bułeczki do zimnego piekarnika i ustawić temperaturę na 160 st. Piec ok. 20 – 30 minut z termoobiegiem, uważając, by ciastka nie zrumieniły się zbytnio, w razie potrzeby przykryć aluminiową folią. Jeśli nie mamy termoobiegu należy piec pojedynczo każdą blaszkę w 170 stopniach.
Mówię Wam – niebo na talerzu:)
Pięknie się prezentują.
P.S. Też lubię zapach ciasta drożdżowego. 🙂
też kocham ciasto drożdżowe i jeść i przygotowywać.. ten zapach, to żywe ciasto.. 🙂
Ale z wiśniami? Zaskoczyłaś mnie.. będę musiała go spróbować 😀
Istotnie, wyglądają jak najlepsze bułeczki z wiśniami na świecie 🙂
🙂
Super przepis:) tych drożdży na pewno tylko 0,5dkg?