najlepsze racuchy z malinami

Najlepsze racuchy z malinami

Najlepsze racuchy z malinami – smak lata, wakacji, beztroski, radości i słoneczka! Nie mogłam się powstrzymać, żeby to napisać, żadne inne słowa nie przychodziły mi do głowy. Myślałam jakby tu niezbyt trywialnie, ale skojarzenie z cudnymi wakacjami jest nierozerwalne, spójne i stanowi kompletne dopełnienie:)
Są łatwe w przygotowaniu, nawet nie jest potrzebny mikser, choć jeśli jest w domu jakiś thermomiś, czy tam urządzenie z końcówkami do drożdżowego, można korzystać. Na wakacjach – z urządzeń wystarczy łyżka.

Pachnące, mięciutkie, puszyste, lekko słodkie, każdy kęs trochę malinowy. No sztos!
Sprawiłam sobie i rodzinie taką frajdę, że już dawno jedzenie nie dało mi tyle radości. Myśl o kaloriach i węglowodanach a i owszem, powstała ale..
Raz na kiedyś człowiekowi wolno robić takie rzeczy!
Maliny można podmieniać na borówki amerykańskie, jagody, krojone brzoskwinie, śliwki, jabłka, co tam chcecie. Ale te maliny – najlepsze.

Najlepsze racuchy z malinami – składniki (na ok. 12 sztuk):

  • 380 g mąki pszennej (lub orkiszowej)
  • 25 g świeżych drożdży ( lub 7g instant)
  • 250 ml lekko podgrzanego ale niegorącego mleka
  • 2,5 – 3 łyżki cukru (można dać przewagę np. erytrytolu, ale min. 0,5 łyżki cukru – musi być dla dokarmienia drożdży)
  • 2 jajka
  • 40 g stopionego, niegorącego masła (ok. 1 łyżka)
  • ok. 300 g malin
  • 1/5 łyżeczki soli (duża szczypta)
  • oliwa lub klarowane masło z oliwą – do smażenia
  • trochę owoców dla dekoracji

Najlepsze racuchy z malinami – przepis:

Do dużej miski (u mnie – tej od miksera) wlać mleko, dodać cukier, trzy łyżki mąki, pokruszone drożdże – wymieszać kuchenną rózgą do połączenia.
Zostawić na ok. 15 – 20 minut – niech emulsja się lekko spieni. W zależności od temperatury otoczenia lub aktywności drożdży – czas jest różny.
Jeśli na powierzchni są pęcherzyki powietrza i urosło min. 0,5 cm – gotowe.

Do podrośniętego “zaczynu” dać pozostałą mąkę, wbić jajka, dodać sól i stopione masło. Mieszać łyżką lub mikserem z końcówkami “haki” do drożdżowego – ok. 3-4 minuty.
Ciasto powinno być dość rzadkie i klejące.

 

Miskę przykryć ściereczką i pozostawić ją w ciepłym miejscu do wyrośnięcia ciasta. Ciepłym latem – wystarczy 0,5 godziny.
Zimą – piekarnik nagrzany do 30 – 50 stopni i wyłączony przed wstawieniem miski jest optymalny.
Do wyrośniętego ciasta wrzucać pojedynczo maliny. Nie wszystkie na raz, bo trudno je będzie rozmieszać bez masakrycznego rozgniatania owoców:)
Przemieszać ciasto wolno i delikatnie łyżką, by maliny zatopiły się w cieście.
Pozostawić ciasto na kuchennym blacie, niech znów nieco podrośnie (ok. 15-20 minut).

Na patelni rozgrzać niewielką ilość masła lub oliwy (nie smażę racuchów na głębokim tłuszczu).
Wykładać łyżką na patelnię nieduże placki. Temperatura podgrzewania nie może być duża, środek lub lepiej – nieco poniżej środka mocy palnika – by placki miały czas usmażyć się w środku ale nie tylko spalić z wierzchu.
Smażyć racuchy 3- 4 minuty z każdej strony, na złoty kolor. Przewracać na drugą stronę szeroką łopatką.
Można podawać posypane dodatkowymi malinami, polać je odrobiną syropu klonowego, posypać cukrem pudrem lub pozostawić bez niczego.
Przepycha.

najlepsze racuchy z malinami

najlepsze racuchy z malinami

POSTAW MI KAWĘ!

Jeśli któryś z przepisów na blogu wpadł Ci w oko, korzystasz z nich i cieszy Cię moja praca, możesz się odwdzięczyć i postawić mi wirtualną kawę.
Ja będę skakać z radości i napiszę dla Ciebie jeszcze wiele innych przepisów!
Kliknij w ten banerek, zobacz jakie są możliwości i bezproblemowo się uda. Serdecznie dziękuję!

rolada z żółtego sera z mięsem mielonym



Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Wstaw zdjęcie Dodaj zdjęcie

Twoje dane będą przetwarzane zgodnie z polityką prywatności.

Dodaj komentarz

Zostaw odpowiedź na komentarz

Wstaw zdjęcie Dodaj zdjęcie