Makaron z kurczakiem, szpinakiem i szparagami (w sosie z gorgonzolą)
Wpis przygotowany z Partnerem Bloga – Funduszem Promocji mięsa drobiowego
Nie jest mi obojętne to, co trafia na mój talerz. Staram się wybierać produkty dobrej jakości, pochodzące ze sprawdzonych źródeł, bo wierzę, że jedzenie ma wpływ nie tylko na nasze zdrowie, ale także na codzienny komfort życia.
Mięso drobiowe od lat jest ważnym elementem naszej rodzinnej kuchni. Nie wyobrażam sobie niedzielnego obiadu bez pieczonego kurczaka czy aromatycznego rosołu ugotowanego na dobrej kurze. To nie tylko smak, ale także wspomnienia, zapach domu i chwile spędzane wspólnie przy stole.
Również na co dzień często sięgam po drób. Pierś z kurczaka lub indyka, udko czy podudzie pozwalają w krótkim czasie przygotować wartościowy i smaczny posiłek dla całej rodziny.
Dlatego zwracam uwagę na to, co kupuję. Czytam etykiety, sprawdzam pochodzenie produktów i opinie innych konsumentów. Wiem, że podobnie postępuje dziś wiele osób, które chcą mieć pewność, że wybierają żywność bezpieczną i dobrej jakości.
Jednocześnie zauważam, że wokół drobiu narosło wiele mitów. W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się informacje dotyczące pasz, GMO, warunków chowu czy stosowania antybiotyków. Tematy te budzą emocje i często prowadzą do pochopnych ocen całej branży.
Warto jednak oddzielać fakty od internetowych sensacji. Wokół drobiu narosło wiele nieporozumień dotyczących antybiotyków.
Tymczasem w Polsce i całej Unii Europejskiej obowiązują bardzo rygorystyczne przepisy regulujące ich stosowanie u zwierząt hodowlanych.
Od 2022 roku zakazane jest rutynowe i profilaktyczne podawanie antybiotyków zdrowym zwierzętom. Mogą być one stosowane wyłącznie w uzasadnionych przypadkach i pod ścisłym nadzorem lekarza weterynarii.
Polska należy dziś do krajów stosujących jedne z najbardziej rygorystycznych regulacji dotyczących bezpieczeństwa produkcji żywności i stosowania leków weterynaryjnych w Unii Europejskiej. Dlatego zamiast powielać mity, warto sprawdzać pochodzenie produktów, warunki chowu oraz wiarygodność producentów.
Wielu konsumentów kieruje się przede wszystkim ceną, producenci często muszą godzić jakość z kosztami produkcji. Ja sama uważam jednak, że warto dopłacić kilka złotych za lepszą jakość.
Jestem też przekonana, że nie można wrzucać wszystkich hodowli do jednego worka. Krzywdzące są uogólnienia dotyczące producentów, którzy dbają o dobrostan zwierząt, bezpieczeństwo żywności i wysoką jakość swoich produktów. W takich miejscach przestrzega się rygorystycznych norm, a cały proces produkcji podlega kontroli.
Jeśli zależy nam na jakości, wystarczy poświęcić chwilę na sprawdzenie opinii i rekomendacji.
Kupuję produkty BIO, certyfikowane i zagrodowe. Czytam komentarze, sprawdzam oznaczenia i wybieram świadomie.
Mięso drobiowe jest dla mnie wygodne w przygotowaniu, a przy tym wartościowe odżywczo. Zawiera dużo białka, witamin i żelaza, a jednocześnie jest lekkostrawne i stosunkowo niskokaloryczne.
Dlatego sprawdzam, wybieram świadomie i kupuję.
Do przepisu. Jest łatwo, szybko i baaaardzo smacznie.
Makaron z kurczakiem, szpinakiem i szparagami (w sosie z gorgonzolą)- składniki ( na 0k. 3-4 porcje)
- 250 g makaronu (dowolnego, u mnie orzo – jak ziarenka ryżu)
- 400 g piersi lub podudzi z kurczaka (bez kości)
- 1,5 łyżki oliwy
- 2 ząbki czosnku
- paczka świeżego szpinaku (można zastąpić 3 garściami rukoli)
- 8-10 szparagów zielonych
- łyżeczka soli, ostrej papryki – do smaku, ¼ łyżeczki curry
- 100 g sera gorgonzola
- 150 ml śmietanki 30 – 36%
Makaron z kurczakiem, szpinakiem i szparagami – przepis
Ugotować makaron w osolonej wodzie, wg przepisu na opakowaniu. Można go też oczywiście przygotować go ręcznie.
Odcedzić zachowując ok. 3/4 szklanki (250ml) wody z gotowania.
Mięso pokroić w centymetrową kostkę. Posypać solą i przyprawami.
Czosnek drobno posiekać lub wycisnąć przez praskę.
Szparagi umyć, odłamać im dolne końce (złamią się tam gdzie trzeba, by nie było twardego łyka).
Łodygi pokroić na centymetrowe kawałki, urwać główki i odłożyć do osobnej miseczki.
Na dużej patelni rozgrzać oliwę.
Wrzucić czosnek, mięso i posypać przyprawami.
Dodać krojone łodygi szparagów.
Smażyć mieszając do zrumienienia mięsa.
Dolać 5- 6 łyżek wody z makaronu.
Gotować wszystko ok. 4 minuty, dodać szpinak i pokrojoną na kawałki gorgonzolę.
Przykryć pokrywką, dusić kolejne 2-3 minuty.
Zalać wszystko śmietanką, zagotować, już bez pokrywki.
Sprawdzić czy sos jest wystarczająco słony, ostry, ewentualnie dodać przypraw.
Jeśli sos jest zbyt gęsty – dodać nieco więcej wody z gotowania makaronu.



Mówię Wam -niebo na talerzu:)

Facebook
YouTube
Instagram
Pinterest