Ciasto czekoladowe comber
Ciasto czekoladowe comber ze starusieńkiego przepisu, którym posługiwała się moja mama i babcia.
Jest soczyste, intensywne w smaku, ma przyjemną, wilgotną konsystencję. To jedno z łatwiejszych do przygotowania ciast. Zapomniałam o nim zupełnie, a dobre! A najlepsza – polewa.
Pamiętam ten placek również w wersji kupowanej w “Hortexie”, który w latach 80-90 posiadał sieć kawiarni i sklepów ze słodkimi wypiekami.
Tamto ciasto było porządnie nasączane alkoholem, co dawało znacznie mocniejszą, czekoladową intensywność. Też pycha!
Kto nie ma na stanie nieletnich dzieci może zatem pokusić się o nasączenie wypieku intensywną herbatą z dodatkiem rumu, wiśniówki czy czystej wódki.
Można je pominąć lub pozbawić alkoholu. Do wyboru! Placek (najlepiej zajadany z gałką lodów) nasączenia nie potrzebuje, sprawdziliśmy:)
Zapomniany klasyk ciągle jest tak samo zaskakująco smaczny jak kiedyś.
A ta polewa? Przepycha. Już zapomniałam, że ma tak intrygującą, lekko ciągnącą strukturę. Bardzo polecam również do innych wypieków.
Ciasto czekoladowe comber – składniki (na formę ok.10×30 cm)
-
180 g masła
-
3 czubate łyżki kakao
-
60 ml wody
- 4 jajka M lub 3 L
-
140 g drobnego cukru
-
łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
-
160 g mąki
-
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
-
szczypta soli (ok. 1/5 łyżeczki)
- ew. 2- 3 łyżki siekanych orzechów/migdałów + 1 łyżka do udekorowania ciasta
-
masło do smarowania formy i 2 łyżki tartej bułki lub papier do pieczenia
polewa:
- 60 g masła
- 50 g cukru pudru (4 płaskie łyżki stołowe)
- 2 łyżki kakao
- 2 łyżki mleka
- 3-4 kostki najlepiej gorzkiej czekolady (min 50% zawartości kakao)
ew. nasączenie:
- szklanka mocnej, osłodzonej lekko (łyżeczką cukru) herbaty z dodatkiem 200 g wiśniówki lub czystej wódki.
Ciasto czekoladowe comber – przepis:
Formę wysmarować dobrze masłem i wyspać tartą bułką lub wyłożyć papierem do pieczenia (można zgnieść go w kulę, lekko zmoczyć pod kranem, pójdzie łatwiej!).
Piekarnik ustawić na 170 stopni z funkcją góra – dół.
Masło pokroić, włożyć do rondla/garnka pojemności ok. 2 l. – będzie podgrzewane.
Dodać kakao, wodę i 100 g cukru. Pozostała jego część (40g) będzie potrzebna później do ubicia białek.
Podgrzewać na małym ogniu mieszając do czasu aż cukier się rozpuści, a składniki połączą, nie dopuszczając do zagotowania masy.
Odstawić do ostudzenia (często wkładam garnek do miski z zimną wodą lub zimą wystawiam na balkon).
Białka ubić ze szczyptą soli, kiedy piana zacznie sztywnieć, nadal ubijając dodawać po łyżce pozostałego cukru.
Do ostudzonej masy kakaowej dodać żółtka i miksować wszystko ok. minutę.
Mąkę i proszek do pieczenia wymieszać w osobnej misce i przy pomocy sitka wsiać do masy partiami, mieszając wszystko do połączenia (łyżką, rózgą lub mikserem na niskich obrotach). Wsypać orzechy – wymieszać.
Dodać 1/3 porcji piany z białek, przemieszać delikatnie łopatką/kuchenną rózgą do połączenia, dodać połowę pozostałej porcji piany i przemieszać, dodać pozostałą pianę – przemieszać. Chodzi o możliwie najlepsze utrzymanie piany w napowietrzonej formie.
Masę przelać do formy i wstawić na środkową półkę rozgrzanego piekarnika.
Piec 35 – 40 minut. Patyczek wyjęty z ciasta nie powinien być oklejony, często czas między “oklejony” i “nieoklejony” jest bardzo krótki. Długie pieczenie wysusza ciasto, nie przesadź:)
Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i postawić na metalowej kratce, ostudzić.
Ostudzone wyjąć z formy podważając boki nożykiem.
Ciasto ponakłuwać w wielu miejscach patyczkiem do szaszłyków i polać ponczem z herbaty i alkoholu.
Polewa.
Wszystkie składniki, oprócz czekolady włożyć do małego rondelka, ustawić na drugim rondlu z niewielką ilością wrzątku (to kąpiel wodna) tak, by woda nie dotykała spodu naczynia u góry.
Podgrzewać na małym ogniu mieszając składniki, do rozpuszczenia i połączenia masy.
Dodać kostki czekolady, wymieszać.


Mówię Wam – niebo na talerzu!

Facebook
YouTube
Instagram
Pinterest