
Policzki wołowe
Policzki wołowe pieczone z warzywami i podlane winem – specjał nad specjały, rarytas rarytasów porządnych restauracji , najcudowniej na świecie pachnące danie. Łatwe do przygotowania, potrzebują tylko jak to wołowina – długiego, długiego czasu pieczenia – ok. 4 – 4,5 godziny. Czekanie na obiad na głodniaka staje się mordęgą ogromną, bo zapachy rozchodzące się po domu przyprawiają o zawrót głowy. Cudo nad cudami, warto, warto.
Policzki wołowe nie leżą dostępne w każdym sklepie mięsnym, przynajmniej w moim, średniej wielkości mieście. Trzeba o nie pytać, nakłaniać, zamawiać. Ja dostałam je od Pani Iwonki z naszego sklepiku, ona otrzymała od kuzynki, która jeździ po mięso do masarni, to był proces. Tym bardziej docenia się takie danie, na którego zdobycie składników urasta do rangi polowania. Polujcie, bo to bardzo, bardzo dobra rzecz.
Współczesne kuchenki mają bardzo przydatną funkcję – możliwość zaprogramowania włączenia i wyłączenia piekarnika w sposób automatyczny, bez naszego udziału. To genialne rozwiązanie, bo takie policzki wołowe na przykład dostają polecenie, że mają się upiec o 15. 00. Ja idę na zakupy, zajmuję się pracą albo mam wolne. A mięsa, które piecze się samo pod przykryciem nie trzeba podlewać. Sos powolutku się redukuje bez naszej pomocy. Danie można też wykonać dusząc je pod przykryciem w rondlu, pamiętając o uzupełnieniu wyparowującego płynu.
Sos do policzków wymaga użycia wina. Procenty rzecz jasna ulatniają się podczas pieczenia, bez obawy o dzieci, mogą śmiało danie zajadać. Teoretycznie można by wino pominąć. Ale zupełnie, zupełnie nie warto. Trzeba lać śmiało, żałować nie będziecie:) A sos z chlebem następnego dnia – boski.
Policzki wołowe – składniki (na 2 osoby) :
na marynatę:
- 1 pomarańcza – obrana i pokrojona w ćwiartki
- 250 ml czerwonego wina
- 4 przekrojone na pół, obrane ząbki czosnku
- 5 ziarenek jałowca i 5 ziarenek pieprzu
- łyżeczka miodu
- ew. kilka gałązek tymianku ( nie jest konieczny)
- 0,5 kg mięsa z policzków wołowych
- dwie łyżki oleju lub lepiej – łyżka klarowanego masła
- łyżeczka soli, 1/4 łyżeczki pieprzu
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 2 duże cebule (lub 3 mniejsze)
- dwie duże marchewki
- ew. pół selera naciowego (niekoniecznie)
- litr rosołu lub wody
- ew. siekana natka pietruszki lub koperku
Policzki wołowe – przepis
Składniki marynaty wymieszać w misce.
Policzki pokroić na kawałki ok. 3- 4 cm. Zalać mięso marynatą i odstawić pod przykryciem z folii do lodówki, na kilka godzin (np. na noc ).
Wyjąć mięso, osuszyć papierowym ręcznikiem, marynatę zachować. Na patelni mocno dość mocno rozgrzać olej lub masło, obsmażyć policzki z każdej strony na rumiany kolor. Przyprawić solą i pieprzem. Przełożyć do żaroodpornego naczynia.
Na patelnię po smażeniu mięsa (nie myć jej!) wlać płyn z marynaty, dodać koncentrat pomidorowy gotować mieszając minutę, dwie. Zalać mięso w rondlu, dodać rosół lub wodę osoloną łyżeczką soli, a wierzchu ułożyć pokrojoną w ćwiartki obrane warzywa, marchew w grubych talarkach (3 cm), czosnek i zioła z marynaty. Przykryć pokrywą. Piekarnik ustawić na 160 stopni. Piec wszystko ok. 4 godziny.
Czy mięso jest gotowe, można sprawdzić wykałaczką, powinna wejść lekko i łatwo. W razie potrzeby piec mięso dłużej nawet o godzinę.
Wyjąć mięso z soków, płyn wraz warzywami zblendować lub przetrzeć przez metalowe sito. Jeśli jest go bardzo dużo, można go podgrzewać w rondlu bez przykrycia (redukować) by część odparowała, sos nabierze większej intensywności. Jeśli sos zmniejszył objętość o mniej więcej 1/3 – nie ma takiej potrzeby.
Danie można posypać siekaną zieleniną. Idealne do puree z ziemniaków, groszku, selera, kluskami śląskimi, kopytkami, kładzionymi, do pieczywa, z surówką lub buraczkami.
Mówię Wam – niebo na talerzu 🙂

My robimy coś podobnego z policzków wieprzowych – zdecydowanie łatwiej kupić – też pycha 🙂
My robimy troche inaczej. Przepis jest tu:
https://stajniagolebieodkuchni.wordpress.com/?s=policzki
Zapraszam!
Przepyszny przepis , policzki rozpływają się w ustach . Polecam
Sa przepyszne. Zamiast wino dałam pól na pół wino i. śliwowocę własnej roboty. Niebo w gębie .
Wołowe dla mnie niedostępne, pytałam wszędzie. Wieprzowe można już kupić. Danie zachwycające i muszę je zrobić. Gdybym zastąpiła wieprzowymi to o ile muszę skrócić czas pieczenia ?
Przy temperaturze 160 st., piekłabym 3 godziny.
A co zrobić z pomarańczą z marynaty?
Już się nie przyda. Na kompost.
Gdybym piela 2,5 kg. To jaki Pani czas sugeruje?
Poliki wołowe są przepyszne 🙂 Posmakowalam ich po raz pierwszy w…azjatyckiej restauracji! W Pańskiej 85 w Warszawie, z miejsca stało się to moje danie numer 1 🙂